własny biznes po 40

Własny biznes po 40?

„Martwię się, czy nie jestem za stara na biznes online”. To moje słowa, wypowiedziane podczas warsztatów poświęconych zagadnieniu: jak odnaleźć się na rynku wirtualnych usług. Warsztatowa mentorka odpowiedziała wtedy, że wiek nie gra roli. Że zna osoby starsze ode mnie, które znakomicie odnalazły się w wirtualnym świecie. I widywała również osoby młode, zdawałoby się urodzone z umiejętnością tworzenia lejków do kampanii sprzedażowych, którym się nie udało.

Własny biznes po 40, a przekonania

O co więc chodzi z tym wiekiem? Oczywiście o naszą głowę. O przekonania, które zakorzeniły się w nas i blokują przed działaniem. 

Niestety, nadal pokutuje przekonanie, że na wizerunek firmy lepiej wpłyną młodzi pracownicy. Dla osób starszych rynek pracy zaczyna się niebezpiecznie zamykać, mimo ich znacznie bogatszego doświadczenia zawodowego oraz tak zwanego life experience.

„Wiedz, że możesz: – zacząć późno, wyglądać inaczej, być niepewnym i nadal odnosić sukcesy!”

Cytat nie jest przypadkowy. To słowa Misty Copeland, gwiazdy sceny baletowej, którą magazyn „Time” umieścił w rankingu stu najbardziej wpływowych kobiet świata. 

Mindy zaczęła swoją karierę bardzo późno jak na baletnicę. Jednak pomimo tego i wielu innych przeciwności, została pierwszą afroamerykańską primabaleriną w American Ballet Theatre.

Jej się udało. Jednak osoby po czterdziestce często dosięgają dylematy dotyczące kariery w ich wieku.

Własny biznes po 40 – czy to ma sens?

Z internetowych forów i zapytań można odnieść wrażenie, że bardzo wiele osób czuje się za staro na biznes online. Nawet jeśli od jakiegoś czasu myślą o takiej karierze, zastanawiają się, czy warto ryzykować i przebranżowić się po wielu latach pracy w zawodzie? 

Większość z nas zna przypadki starszych stażem pracowników, którzy byli zwalniani z pracy. Często tuż przed emeryturą. Firma po prostu dążyła do realizacji wizji młodego, dynamicznego i perspektywicznego zespołu. Nikogo nie obchodziło, że w tym wieku w Polsce trudno o kolejny etat. 

Ogłoszenia o pracę, w których poszukiwany jest kandydat do „młodego zespołu”, naprawdę potrafią zdołować. Nie poprawiają również humoru opinie wygłaszane przez znajomych i rodzinę, że w Twoim wieku trzeba się cieszyć ze stałej pracy i najlepiej nic nie zmieniać.

własny biznes po 40

Własny biznes po 40 jest OK, ale nie biznes online!

A może jesteś przedsiębiorcą przekonanym, że internet jest tylko dla młodych? 

Masz lokalną firmę, jakoś działasz, nie istniejąc w sieci, bo myślisz, że internet w niczym nie pomoże Twojemu biznesowi. No a poza tym, to już nie na Twoje lata. A profilu na Facebooku używasz tylko do kontaktu ze znajomymi, bo uważasz, że internet jest wyłącznie dla młodych. O social mediach nawet nie wspominając!

Z prognoz wynika, że ludzie w sile wieku będą niebawem stanowili dominującą grupę osób aktywnych zawodowo i naiwnością byłoby założenie, że świadomie zrezygnują z niesamowitego narzędzia, jakim jest internet.

Sieć oferuje nam bardzo wiele możliwości i jest obecnie niezbędnym elementem promocji biznesu, a często nawet główną przestrzenią działalności biznesowej.

Jeśli ktoś miał co do tego wątpliwości, to rok 2020 w dużej mierze je rozwiał i zweryfikował. Od ponad dwóch lat większość firm w przyspieszonym tempie przenosi swoje działania do świata online.

Pewnie nie każdy się tam odnalazł. Jednak, co jednoznacznie potwierdzają eksperci, w wielu branżach nie ma już odwrotu i ten proces będzie się pogłębiał.

Między bajki należy jednak włożyć powszechne przekonanie, jakoby rozwój w sieci był domeną młodych.

Więcej danych na ten temat, statystyki i prognozy znajdziesz w moim wpisie – 3 największe mity na temat biznesu po 40.

Własny biznes po 40, który od dawna odnosi sukcesy

Nie wstydzę się swoich niemal 45 lat. Nie dawało mi jednak spokoju myślenie, że po czterdziestce powinnam już mieć świetnie prosperującą firmę, a nie dopiero zaczynać. Zwłaszcza w biznesie online.

„Wstyd jest najpotężniejszą, mistrzowską emocją. To strach, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy”.

Ta myśl Brene Brown jest idealnym odzwierciedleniem tego, co czułam, oznaczając na Facebooku, że pracuję u siebie. Po prostu wstydziłam się powiedzieć publicznie, że założyłam własną działalność. Obawiałam się reakcji innych i pytań w stylu: „w tym wieku”? 

Chwilę potem przyszła jednak refleksja, że przecież to wyjątkowo głupie. Bardzo długo na to pracowałam, ukończyłam wiele kursów, zdobyłam liczne kwalifikacje, nauczyłam się obsługi wielu programów, a tzw. syndrom oszusta nadal szeptał mi do ucha, że się ośmieszę.

Znasz syndrom oszusta? Mówiąc w skrócie, jest to brak wiary we własne osiągnięcia, połączony z obawą, że pewnego dnia zostaniesz zdemaskowany. Bardzo często spotykany jest wśród osób, które osiągnęły sukces i podobno dokuczał nawet Albertowi Einsteinowi.

Tak jak i genialny urzędnik patentowy z Berna, poradziłam sobie z tym podstępnym oszustem, który podważał moją wiarę w siebie i zaczęłam działać. 

Albert Einstein na zawsze zapisał się w historii nauki, a ja przestałam się wstydzić. A przede wszystkim dostrzegam teraz głównie dobre strony własnej działalności: niezależność, elastyczność czasu i miejsca pracy oraz to, że sama jestem swoim szefem.

Własny biznes po 40

Prognozy GUS dla rynku pracy pokazują wyraźnie, że około roku 2040 osoby, które ukończyły 45 lat, będą stanowiły 54,4% ogółu ludności w wieku zdolnym do pracy.

Najwyższa więc pora pozbyć się błędnych przekonań i po prostu działać! 

Niezależnie od wieku.