minimalizm - ksiązki zagranicznych autorów

Biblioteczka minimalisty: minimalizm na świecie – świat minimalizmu

Wracam do tematu poruszonego w moim poprzednim wpisie i zgodnie z obietnicą prezentuję książki, które wprowadzą Cię w tematykę minimalizmu. Postawy doskonale sprawdzającej się nie tylko w życiu osobistym, ale także w prowadzeniu biznesu.

Minimalizm to koncepcja od lat zyskująca na popularności, która moim zdaniem nie ma jednej definicji i dla każdego może oznaczać co innego. Dla mnie to przede wszystkim styl życia i filozofia, z którą głęboko się utożsamiam i staram stosować na co dzień. Jednocześnie uważam, że indywidualne podejście do minimalizmu powinno być dla każdego czymś osobistym i niepowtarzalnym.

Czym zatem jest minimalizm? W ogólnym założeniu to ograniczenie do minimum własnych wymagań, potrzeb oraz dążeń. Jednak bycie minimalistą nie oznacza, że koniecznie trzeba działać zgodnie ze sztywnym zestawem zasad oraz standardów i bezwzględnie ich przestrzegać. Ważne jest określenie, co minimalistyczny styl życia oznacza dla Ciebie i jakie może przynieść korzyści.

Jak więc zacząć przygodę z minimalizmem? Pomóc w tym mogą książki uznanych specjalistów zajmujących się tym zagadnieniem. Pamiętając jednak o tym, że minimalizm to uproszczenie, nie komplikuj prostych spraw i nie utrudniaj sobie życia wprowadzaniem na siłę zasad w zawartych w polecanym przeze mnie lekturach. Potraktuj poniższe pozycje jako inspiracje, nie jako środek do wywrócenia swojego życia do góry nogami.

Książek na temat minimalizmu jest na rynku naprawdę bardzo wiele. Dziś przedstawię kilku moich ulubionych i sprawdzonych autorów zagranicznych, a w kolejnej części, autorów polskich.

1. Dominque Loreau – moje guru minimalizmu z Francji

Na dobry początek “Sztuka prostoty”. Jej autorka, Dominque Loreau, to Francuzka mieszkająca od lat w Japonii, która jest mistrzem w pozbywaniu się bałaganu i upraszczaniu spraw oraz rzeczy skomplikowanych. We wszystkich jej książkach wyraźnie widać inspirację azjatycką filozofią. Można powiedzieć, że poradniki Loreau, to prawdziwe remedium na zachodni styl życia. To także swoista podróż przez wszystkie dziedziny naszego istnienia, a jej celem jest uproszczenie go i… bycie szczęśliwym. Jeśli skorzystasz, choć z części jej porad, z pewnością uwolnisz się od bałaganu w domu i głowie. Dowiesz się m.in. jak jeść mniej, ale lepiej, jak być asertywnym, jak odciąć się od relacji, które Ci nie służą, także jak ukoić ciało i uspokoić myśli dzięki medytacji.

Ostrzegam – nie są to książki dla każdego, ale dla mnie osobiście, to jakby biblia minimalizmu w kilku tomach. Jednak jeśli podejdziecie do słów autorki zbyt dosłownie, chcąc przełożyć jej postawę i filozofię jeden do jednego na swoje życie i mając raczej mgliste pojęcie o minimalizmie, z pewnością uznacie Dominique Loreau za kogoś niespełna rozumu.

Pamiętaj, minimalizm może służyć każdemu, ale nie każdy jest gotowy na tak duże wyrzeczenia, czy zbyt drastyczne kroki. Będę to powtarzać w nieskończoność – zawsze rób to po swojemu!

Rady, aby sporządzić dokładną listę wszystkich posiadanych rzeczy, czy kilka niespójności mogą odstraszyć, jednak mimo wszystko bardzo autorkę polecam, ponieważ każda z pięciu jej książek, które posiadam w swojej biblioteczce, sporo mnie nauczyła.

Zacznij od “Sztuki prostoty”

Żyć szczęśliwie nie oznacza żyć biednie, wciąż się ograniczając, stale się wyrzekając. Sposób na osiągnięcie szczęścia to zyskanie pozytywnego stosunku do wyrzeczeń i nieliczenie na rzeczy materialne, by stać się szczęśliwym. Mamy w swoim wnętrzu tyle nieodkrytych bogactw!

Dominique Loreau, Sztuka prostoty

W Sztuce prostoty autorka przeprowadza nas, przez wszystkie aspekty życia udzielając, przydatnych rad i przedstawiając konkretne przykłady jak żyć prościej.

Czytelnikom zbyt mocno zakorzenionym w zachodnim świecie, niektóre z porad mogą się wydawać dziwne, może nawet niedorzeczne. A podejście Loreau – zbyt ortodoksyjne. Dla innych różnice pewne kulturowe będą nie do przeskoczenia. Do wszystkiego jednak polecam podejść indywidualnie i wyciągnąć z książki to, co nam służy, a odrzucić wszystko, co jest niedopuszczalne na ten moment (dla mnie to na przykład dłuższa głodówka). Resztę sugeruję zostawić do przemyślenia.

Pamiętaj jednak, że przykładowo jeszcze kilka lat temu szczotkowanie ciała praktykowało niewielu, podczaspodczas gdy dziś, jest to powszechnie znana i polecana technika. Może i innym poradom, na ten moment pozornie szalonym, warto dać szansę?

Poznaj “Sztukę umiaru”

Żyjemy w tak „zrobotyzowanym” świecie stale rozwijającej się technologii, że jesteśmy coraz bardziej spragnieni rzeczy, które zbliżają nas do innych ludzi, karmią naszą duszę, pozwalają docenić uroki życia, nie spieszyć się, choć przez chwilę nie zajmować się sprawami świata zewnętrznego, pobyć w ciszy i spokojnie porozmyślać.

Dominique Loreau, Sztuka umiaru

Minimalizm w kuchni i jadalni – czyli jak jeść mniej, ale lepiej. Poznaj alternatywę dla ogromnych porcji powszechnych w kulturze Zachodu i notorycznego przejadania się (prowadzącego nie tylko do otyłości).

Ta książka to prawdziwe lekarstwo na kłopoty ze zdrowiem. Autorka bardzo konkretnie wskazuje i punktuje wady współczesnego stylu życia. Po przeczytaniu tej pozycji dowiesz się między innymi, jak wkładając mniej wysiłku w przygotowywanie posiłków, sprawić by były one prostsze, a zarazem bardziej wykwintne.

“Sztuka umiaru” to znakomita mieszanka duchowości i spraw typowo przyziemnych jak na przykład wyposażenie kuchni.

Naucz się “Sztuki planowania”

Jak mawiał Cioran, najlepszymi książkami nie są te, które czytamy, ale te, do których powracamy.

Dominique Loreau, Sztuka planowania

Ta pozycja zawiera dokładnie to, co lubię: listy, plany, upraszczanie, planowanie. Nie tylko w odniesieniu do pracy. “Sztuka planowania” to książka o skrupulatnym planowaniu swojego życia we wszelkich jego przejawach, za pomocą bardzo praktycznych list. 

Nie wszystkie listy wprowadziłam w życie, niektóre pomysły autorki uważam wręcz za niepotrzebne, niemniej książka nie tylko przedstawia propozycje przydatnych spisów, ale także pomaga uporać się z własnymi emocjami i problemami. 

Zastosuj “Sztukę sprzątania”

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi na jednym z brytyjskich uniwersytetów na temat korzyści, jakie przynosi sprzątanie, dwadzieścia minut sprzątania dziennie pozwala zmniejszyć stres i poprawić nastrój.

Dominique Loreau, Sztuka sprzątania

Naprawdę solidny zestaw wiadomości na temat zalet czystego domu. A także praktycznych porad. Dzięki tej książce poznasz zasady, triki i różne metody sprzątania, a także uzyskasz dużą wiedzę o organicznych środkach czystości, które możesz wykonać samodzielnie. To właśnie u Loreau poznałam zalety mojego ulubionego czarnego mydła. A jeśli nie wiesz, czym jest czarne mydło – koniecznie to sprawdź!

Opanuj “Sztukę porządkowania”

Porządkowanie nie jest rzeczą łatwą. Wiele pokoleń próbowało w jak najlepszy sposób zagospodarować wnętrza swoich domów. Podobno potrzeba kilka lat, żeby zaangażować wnętrze swojego domu tak, by czuć się w nim komfortowo i swobodnie. Innymi słowy, uczynić z każdej posiadanych rzeczy idealnego współmieszkańca.

Dominique Loreau, Sztuka porządkowania

Dzięki lekturze tej książki poznasz świetne techniki sprzątania. Począwszy od teorii, kończąc na praktyce. Dowiesz się również, jakie są zalety porządkowania, a także jak bardzo podejście do ładu w naszym otoczeniu zależy od kultury. Razem z Dominique Loreau posprzątasz i uporządkujesz swój dom, szafy i szafki oraz całe życie. A także otrzymasz wskazówki jak zaangażować w to wszystko rodzinę, by nie zostać osamotnionym na polu “bitwy”. 

2. Fumio Sasaki – minimalizm japoński w praktyce

… minimalista to ktoś, kto wie, co jest mu (albo jej) naprawdę niezbędne, kto rezygnuje z niektórych rzeczy na korzyść tych, które uważa za rzeczywiście ważne.

Fumio Sasaki, Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński

Kolejny autor z mojej biblioteczki to Fumio Sasaki. Ten 35-letnim Japończyk i nie jest typowym “minimalistycznym guru”, jak wspomniana wcześniej Loreau, tylko zwykłym mężczyzną, który pewnego dnia odmienił swoje życie, rozdał 95% dobytku i obecnie mieszka w Tokio. Sam o sobie mówi:

„Jeszcze niewiele osiągnąłem i nie ma nic, z czego mógłbym być naprawdę dumny, przynajmniej nie w tym momencie mojego życia”.
Dzięki takiemu podejściu każdy z nas może się łatwo utożsamić z ideą minimalizmu. Przekonasz się, że aby zostać minimalistą, nie trzeba być ascetą lub mnichem buddyjskim.

Książka Sasaki jest pochwałą minimalizmu w każdym jego aspekcie. Mamy więc minimalizm kolorów, minimalizm informacyjny (zapobieganie zmęczeniu decyzjami) i LOHAS (życie w zdrowiu i zrównoważonym rozwoju).

„Kiedy o tym myślisz, nie ma ani jednej osoby, która urodziła się na tym świecie, trzymając w rękach jakąś materialną własność”. — Fumio Sasaki

To bardzo wciągająca lektura, którą czyta się szybko i przyjemnie. Autor przedstawił w m.in. niej listę (a nawet kilka list) porad, jak skutecznie zminimalizować swoje życie. Książka zawiera również 16 stron zdjęć przedstawiających mieszkanie i skromny (ale praktyczny) dobytek autora. Robią wrażenie.

Jedyny minus książki Sasakiego – jak w niemal każdej książce rozwojowej — za dużo Steve’a Jobsa ;), którym autor jest wyraźnie zauroczony.

3. Leo Babauta

Trzeci i ostatni już autor zagraniczny, którego chce Ci zarekomendować, również należy do czołówki minimalizmu światowego. Leo Babauta, bo o nim mowa, najbardziej znany jest chyba z bloga zen habits.

Podobnie jak Fumio Sasaki, sam o sobie mówi, że jest zwyczajnym facetem. Mieszka w San Francisco, jest szczęśliwym mężem i ojcem sześciorga dzieci. Jego życie zmieniło się na lepszy w chwili, gdy odkrył moc płynącą z wprowadzania drobnych zmian i upraszczania. Zasady minimalizmu wg Leo Babauta można ująć w kilku punktach :

  • pozbądź się zbędnych rzeczy
  • określ to, co jest dla Ciebie ważne
  • wszystko musi być istotne
  • wypełnij życie radością i szczęściem
  • obserwuj i poprawiaj

Do tej pory przeczytałam dwie pozycje tego autora. Obie warte polecenia:

52 zmiany. Zmień swoje życie tydzień po tygodniu

Jeśli jesteś całkowicie zielony w temacie minimalizmu, zacznij od 52 zmiany. Ta książka to nie teoria, ale bardzo konkretne, naprawdę małe i praktyczne kroki, które odmienią Twoje życie niemal bez wysiłku i to zaledwie w ciągu roku . Jak widać w tytule, jest ich 52 – jeden na każdy tydzień – i prowadzą prosto do wielkich zmian. Pomogą Ci zmienić podejście do wielu spraw i na nowo wyznaczyć życiowe priorytety.

Skup się. Prosta droga do sukcesu.

“Jak każde uzależnienie, przebywanie w sieci dostarcza natychmiastowej nagrody, a jego negatywne skutki pojawiają się z dużym opóźnieniem. Jeśli na przykład zażywasz narkotyki albo jesz fast foodowe jedzenie, przyjemność odczuwasz od razu, a problemy zdrowotne zaczynasz mieć dużo, dużo później, kiedy jesteś już mocno uzależniony. Za każdym razem, gdy sięgasz po słodycze czy narkotyki, ogarnia cię fala satysfakcji, co sprawia, że chcesz tę czynność jak najszybciej powtórzyć i ponawiać raz za razem – w końcu wpadasz w nałóg.”

Druga, moim zdaniem jeszcze ciekawsza, książka Babauty. Opowiada o tym, jak uprościć swoje życie, zminimalizować przestrzeń i oczyścić głowę. Zawiera listę zadań pomagających w osiągnięciu wyznaczonych celów.

Skupienie, o którym mowa w tytule to nauka pracy w erze rozproszenia. Pracy z rodziną i bliskimi obok. Dowiedz się jak działać, by żyć w pełni. Jak pracować, żeby wszystkie sfery życia były zadbane. Pierwszym krokiem może być odłączenie się od sieci. Uwierz Leo, takie odłączenie ma nieskończenie wiele zalet 🙂 

Oczywiście ta trójka autorów nie wyczerpuje tematu. To zaledwie wprowadzenie do minimalizmu. Nawet nie wspomniałam w tym wpisie o najczęściej chyba cytowanym autorze książek o minimalizmie  – Henrym Davidzie Thoreau. Albo popularnej od lat Annie Achmatovej. Postawiłam na bardziej współczesną literaturę, ale gorąco zachęcam do sięgnięcia również po książki tych oraz innych autorów. 

Mam nadzieję, że wymienione pozycje przypadną Ci do gustu. Już niebawem  zamieszczę część drugą, z krótkimi recenzjami książek polskich autorów zajmujących się minimalizmem. Zapraszam.